Monika Mielnicka:
Cena popularności ma swoje wady i zalety. Warto skupić się na tej pozytywnej stronie medalu i wspominać tylko dobre chwile.
Serial wprowadził mnie w świat show biznesu. Dzięki niemu poznałam namiastkę mechanizmów rządzących w tej branży. Super! W tak młodych wieku pierwsze lekcje mam już za sobą. Poznałam mnóstwo zdolnych aktorów i reżyserów oraz wszystkich tych,którzy mają duży wpływ na realizacje tej produkcji.
Dwa razy reprezentowałam M JAK MIŁOŚĆ w programach telewizyjnych takich jak : Jaka to melodia i Koło fortuny oraz dwa razy wystąpiłam na okładce jednego z czasopism.
Czy to dużo? Dla mnie tak, bo jeszcze kilka lat temu było to dla mnie niewyobrażalne.
Dziś mam rzeszę wiernych fanów,którzy wspierają mnie każdego dnia. Na Instagramie śledzi mnie ponad 30 tys osób. Jest to dla mnie ogromna liczba,gdyż przygodę z tą aplikacją rozpoczęłam dokładnie wtedy, gdy otrzymałam rolę w emce (czerwiec 2018r)
Niedługo kolejny rozdział w moim życiu. Wyjazd za granicę. Planowałam go od kilku lat,aż w końcu odważyłam się.
Na ten moment zamykam wszystkie sprawy zawodowe i prywatne i wyruszam dalej.
Jestem studentką pierwszego roku psychologii i nie, nie rezygnuje z dalszej edukacji. Biorę urlop dziekański i planuje dokończyć studia w późniejszym czasie. Aktualnie mam już pierwsze praktyki psychologiczne za sobą i mam ochotę na więcej.
Zaznaczę też, że koniec w M jak Miłość to nie koniec aktorstwa! Mam pewne plany w zanadrzu, ale nie chce zapeszać. Czas pokaże.
W moim życiu prywatnym także duże zmiany. Pojawiła się ważna osoba z podobnymi celami i podejściem do życia. To dość istotne, gdyż dzięki temu nie boję się podejmować tak dużych życiowych decyzji. Dla bliskich mogą one wydawać się zbyt pochopne, a dla mnie jak najbardziej przemyślane. Najważniejsze to być szczęśliwym i zgodnym ze sobą!
Trzymamy kciuki za Monikę i będziemy śledzić jej dalszą karierę!
Kilka podziękowań widzów serialu M jak Miłość „dziękujemy Tobie Moniko „
opracowanie: Gwalbert Krzewicki