Warto przypomnieć, że buraki są nie tylko lekkostrawne, ale ze względu na całą gamę drogocennych mikroelementów warto na stałe wprowadzić je do naszej diety. Sok z buraków nie tylko obniża ciśnienie krwi, ale również oczyszcza ją. Zawartość kwasu foliowego, błonnika i sporej ilości witaminy A oraz C to nie wszystko, co znajdziemy w burakach.
Witaminy z grupy B odgrywają tu najważniejszą rolę! Niacyna, czyli witamina B3 (często określana jako witamina PP), znajdująca się w burakach, zapobiega nie tylko wszelkim zmianom skórnym, ale również wspomaga metabolizm węglowodanów i tym samym działa kojąco na nasz układ nerwowy. Jako jedyna z witamin z grupy B jest wytwarzana przez nasz organizm, ale w niestety w niewystarczających ilościach. Kolejna z grypy B to ryboflawina (witamina B2), która odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie naszego wzroku oraz układu nerwowego i systemu odporności. Zawartość manganu w burakach jest nieoceniony w prawidłowym funkcjonowaniu naszego układu pokarmowego. To również minerał odpowiedzialny za mocne kości i libido. Inne dobroczynne składniki, które m.in. znajdziemy w burakach to potas, magnez czy żelazo. Buraczany zakwas jest doskonałym energetycznym napojem po kuracji antybiotykowej i przy odchudzaniu. Skoro robię go coraz częściej, zainwestowałam w kamienny garnek, bowiem szklany słoik nie do końca się sprawdzał. Zakup raz na całe życie.
Składniki:
– 2,5 kg buraków umytych, obranych i pokrojonych w grube plastry
– 4 główki czosnku
– przyprawy: pokaźna garstka listków liści laurowych i ziela angielskiego oraz ziarenek czarnego pieprzu
– drobna sól mniej więcej w proporcji 4 litry wody: 2 łyżeczki soli
Wykonanie: na dno kamionkowego gara wykładam warstwowo buraki, oddzielając każdą z warstw czosnkiem obranym i pokrojonym w plastry oraz przyprawami (te wszystkie dodatki powinny znaleźć się bezpośrednio nie na warstwach buraków, a być wręcz wciśnięte do środka każdej z nich). Jak tylko skończą się nasze warstwy, to zalewamy całość wystudzoną, przegotowaną wodą (w której wcześniej rozpuszczamy sól). Płyn musi przykrywać całość. Garnek zakrywamy pokrywką i odstawiamy w ciepłe miejsce na co najmniej 5-6 dni. Po tym czasie, sprawdzamy smak zakwasu, czy jest już wystarczająco dobry. Jeżeli mamy wrażenie, że jeszcze potrzebuję z 1-2 dni, cierpliwie czekamy. Nie ma potrzeby usuwać piany, która może zebrać się na powierzchni naszego zakwasu. Gotowy przecedzamy i rozlewamy do butelek bądź słoików. Przechowujemy w lodówce lub chłodnej spiżarni. Delektujmy się i pijmy przynajmniej po szklance w ciągu dnia. Kuracja, która nie tylko oczyszcza i wzmacnia powinna trwać przynajmniej miesiąc (nie ma mowy o jej przedawkowaniu). Buraki, które zostaną (spróbujmy je wcześniej, czy nam smakują) wykorzystajmy od razu do zrobienia sałatki.
Więcej inspiracji i przepisów na stronie: www.gosiatolubi.wordpress.com.
materiał: Pasjonujące Smaki
tekst: Małgorzata Tymoszuk
zdjęcie: pixaby.com